Rosłaniec znów kontrowersyjnie. „Bejbi Blues” w kinach

Nasze dzieci mają dzieci – film „Bejbi Blues” wchodzi do kin

Reżyserka kultowych „Galerianek”, Katarzyna Rosłaniec znów opowiada o polskiej młodzieży. W „Bejbi Blues” poznajemy historię 17-latki, która zachodzi w ciążę, bo chce mieć kogoś do kochania.

W świat polskich nastolatków podążających za modą, gadżeciarzy i miłośników sklepów vintage i second-handów jesteśmy wprowadzani stopniowo. Rosłaniec postanowiła przyjąć nieco „blogowy” sposób opowiadania. Fabuła podobno została zaczerpnięta z prawdziwych historii. Siedemnastoletnia Natalia i jej chłopak Kuba, postanawiają mieć dziecko. Bo fajnie jest mieć dziecko. Wszystkie młode gwiazdy mają dzieci. Dziecko jest więc planowane, choć młodzi rodzice nie zdają sobie sprawy z tego jak wiele uwagi wymaga opieka nad noworodkiem. Początkowo Natalia może liczyć na pomoc swojej matki, która sama urodziła w wieku 15 lat. Wkrótce jednak kobieta wyjeżdża do Berlina.

tv.jpg

Już sam zwiastun filmu wręcz poraża widza kolorami, ale jest to tylko powierzchowność. Widzimy świat nastolatek spełniających swoje zachcianki, wolnych i żyjących rzeczywistością jak z teledysku. Według odtwórców głównych ról film porusza jednak problem braku głębszej komunikacji międzyludzkiej i potrzebie stworzenia bliższych relacji, co stanowi poważny problem współczesnej młodzieży. „Bejbi Blues” warto polecić na pewno wszystkim tym osobom, którym przypadły do gustu „Galerianki”.

Polecamy poczytać